Zraszacze ogrodowe to znaczne ułatwienie w podlewaniu roślin. Znakomicie sprawdzają się w niemal każdych warunkach. Ich zalety docenią nie tylko właściciele dużych gospodarstw. Można z powodzeniem wykorzystywać je w mniejszych ogrodach, sadach i na trawnikach. Obok zraszaczy ręcznych, znaczną wygodę gwarantują zraszacze stacjonarne. Wybór dostępnych modeli jest niezwykle szeroki i umożliwia dostosowane produktu do konkretnych zastosowań.

Zraszacze ogrodowe – dobór

 

Zraszacze ogrodowe można podzielić na trzy kategorie. W pierwszej z nich znajdziemy zraszacze ręczne, w drugiej zraszacze stacjonarne, które można jednak przenosić, trzecia to zraszacze stacjonarne, które są częścią bardziej skomplikowanych systemów nawadniania.

 

Zraszacze ręczne są dostępne w formie pistoletu, nakładanego na wąż, doprowadzający wodę. Za pomocą dźwigni możliwa jest regulacja strumienia, natomiast końcówka umożliwia regulację trybu nawadniania. Większość modeli umożliwia korzystanie z kilku form zraszania – od skoncentrowanego strumienia po rozproszoną mgiełkę. Takie zraszacze sprawdzą się zwłaszcza w ogrodach, mniejszych gospodarstwach oraz trudniej dostępnych miejscach. Warto zwrócić uwagę na jakość pistoletów oraz szybkozłączek, które służą do ich podłączania do węży. Jeżeli wybierzemy produkty wykonane z metalu lub tworzyw sztucznych wysokiej jakości, przełoży się to nie tylko na komfort pracy, ale również trwałość narzędzi.

Zraszacze stacjonarne

Zdecydowanie najwygodniejszym typem zraszacza, który umożliwia odpowiednie nawodnienie wybranego obszaru, są zraszacze stacjonarne. Podłącza się je do węża doprowadzającego wodę oraz ustawia w konkretnym miejscu. Podczas wyboru sprzętu kieruje się przede wszystkim obszarem zraszania. Małe zraszacze obrotowe zwykle pokrywają powierzchnię kilkunastu m2, zraszacze pulsacyjne sięgają nawet kilkudziesięciu m2, a bardziej skomplikowane zraszacze oscylacyjne znakomicie sprawdzają się nawet na powierzchni kilkuset m2. Warto wybrać model, który umożliwia regulację zasięgu oraz typu nawadniania. Można wybrać m.in. kierunek zraszania, sposób rozpylania wody, natężenie strumienia, a nawet wyłączenie z nawodnienia wybranych obszarów. Wiele produktów można łączyć i tworzyć w ten sposób bardziej skomplikowane systemy nawadniania. Również w przypadku zraszaczy stacjonarnych, warto zwrócić uwagę na jakość wykonania. Im lepszy i trwalszy jest materiał, tym dłużej zraszacze nam posłużą.

Dobór zraszaczy

Zraszacze należy przede wszystkim dostosować do charakteru prowadzonych upraw. Jeżeli w większości są do rabatki oraz krzewy, świetnie sprawdzą się mirkozraszacze, połączone za pomocą wężyków. Dysponują nieznacznym zasięgiem (do kilku metrów kwadratowych), jednak cały system można niezwykle łatwo modyfikować, co docenimy zwłaszcza w przypadku przeniesienia niektórych roślin. Ich dodatkową zaletą jest możliwość wizualnego ukrycia całej instalacji nawadniającej – jest ograniczona do minimum, więc niezbyt rzuca się w oczy. W przypadku trawników najlepiej sprawdzają się zraszacze wynurzalne, montowane wraz z liniami doprowadzającymi wodę pod glebą. Jest to system stały, którego modyfikacja jest bardzo skomplikowana. Umiejętnie poprowadzony pozwoli jednak na optymalne nawodnienie murawy, nie będzie również psuł jej wyglądu.

 

 

Artykuł został przygotowany przez firmę handlową JOL-MET, która zajmuje się kompleksowym zaopatrzeniem rolników w maszyny i akcesoria rolnicze oraz środki ochrony roślin.